INNE

Hiszpania w styczniu, czy warto jechać? Photo shortcut

To moja pierwsza tego typu relacja. Z taką ilością zdjęć. Ułożyłam je według kolejności zdarzeń.
I pamiętajcie TINTORERA to znaczy ŻARŁACZ BŁĘKITNY.
Sprofanowałam go zapewne, ale było to najdziwniejsze doświadczenie kulinarne ostatniego czasu. Raczej nie powtórzę. 😉

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz