INNE

Jak to jest na nowej drodze życia?

Jest piątek wieczór. Mam gotowy post o bobie (mniam!), ale z uwagi, że dostałam tyle wsparcia od was ostatnio a propos mojego wywrotowego nowego życia, że muszę wam napisać co i jak :).

Bycie kucharzem to jest niezły czad!!
Celowo też nie piszę żeńskiej wersji tego słowa- kucharka. Czujecie różnicę?
Kucharka, nie brzmi dobrze i każdy z nas na dźwięk tego słowa ma jakiś straszny obraz przed oczami. Jest nacechowane negatywnie nie ma co zciemniać.
Poza tym ja jestem znana (w mojej starej pracy) jako „znawczyni mody” ;)- więc nie ma mowy, żebym chodziła w siatce na głowie.. Bo ja taki obraz widzę jak myślę „kucharka”.

W ciągu tych 3 dni gotowania mam kilka spostrzeżeń. Po 10 latach przy kompie, oduczyłam się tyle chodzić. Tutaj całe godziny chodzę (mój max to 11h), tańczę po kuchni, z nożami w ręku, balansując żeby na kogoś nie wpaść. Plus totalna wielozadaniowość, organizacja pracy i tempo.
Oprócz mnie gotuje tam dziewczyna Marta, która ma duże doświadczenie- sama prowadziła bistro. Jest dla mnie takim Jedai, mistrzynią ;). Uczę się zachłannie.

Czuję się szczęśliwa. <3 A teraz dopiję moje piwko, dojem nachosy i pobuszuję po necie, bo się stęskniłam.

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

4 komentarze

  • Odpowiedź Ania 5 września 2016 at 10:47

    Czy jeszcze tam pracujesz? 🙂 Mieszkam po sąsiedzku i już kilka razy skusiłam się na lody i makaron 🙂 Pozdrowienia

    • Odpowiedź admin 5 września 2016 at 10:52

      Cześć, już nie, ale bywam często i siedzę w kącie z kompem (uwielbiam tam pracować!). Jak wpadniesz to daj znać!! Jestem dość miła ;)i uwielbiam gadać!

  • Odpowiedź Ula z prostoofinansach 14 czerwca 2016 at 20:06

    Powodzenia w nowym. I … dobrej kondycji 😉

  • Odpowiedź Ilona 14 czerwca 2016 at 09:27

    Super! Gotowanie jest fajne, szczególnie gdy robi się to na spokojnie i bez pośpiechu. Wtedy też smakuje najlepiej. Powodzenia! Życzę samych sukcesów na nowej drodze:)

  • Twój komentarz