lifestyle, RECENZJE

Jaka jest współczesna angielska kuchnia?

Jaka jest współczesna angielska kuchnia?

Chodząc po Londynie, dyskutowałyśmy z Zuzą Zak o jedzeniu. O tym, jak bardzo pewne rzeczy się zmieniają, jedne stają się modne inne przestają i o tym jak teraz jest w tym względzie w Polsce a jak w Anglii.

Pora była lunchowa, byłyśmy w dzielnicy Brick Lane, która swego czasu słynęła głównie z indyjskch restauracji. Teraz to się zmieniło i niemal na każdym rogu można znaleźć knajpę z innego zakątka świata.

Co chcemy zjeść?- padło fundamentalne pytanie.

-Magda, tu niedalego jest fajna restuaracja z kuchnią angielską. Możesz zobaczyć jaka jest współczesna angielska kuchnia.. – dodała Zuza.

O, strzał w dziesiątkę! Przecież nic nie wiem, jak to teraz wygląda- pomyślałam.
Jedyne co wiem o angielskiej kuchni, to to że nikt nie ma o niej dobrego zdania ;). A flagowe obrazki, które mam przed oczami na hasło angielska kuchnia to english breakfast ( idealne na zawał serca i na kaca ;)), puddingi, pie’e no i fish& chips (to akurat bardzo lubię!). Aaaa dodać jeszcze trzeba pomarańczową marmoladę i krem cytrynowy. To tak z grubsza.

-Idziemy!- dodałam zdecydowanie.

Restauracja nazywa się St.John Bread &Wine. I jest na Commercial Street w Londynie.
Jest to „dziecko“ innej znanej i popularnej restauracji o tej samej nazwie- tylko bez bread and wine 😉
Na początku miała być to piekarnia głównej restauracji. Jednak po drodze wyszło, że Commercial Street potrzebuje miejsca do zjedzenia.

Jest to taka restauracja „w pół kroku“. To znaczy wnętrze ma minimalistyczne, wysokie, z pół-otwartą kuchnią. Kelnerzy i kelnerki chodzą w długich białych fartuchach. Jest dość elegancko, jednak też gwarnie i swobodnie. Ludzie przychodzą tam na obiad, lunch, spotkania w większych grupach.
Czyli jest to coś miedzy super elegancką knajpą, gdzie ludzie rozmawiają ze sobą półgłosem a miejscem gdzie jest duży tłok a goście czują się jak w domu.
Do tego ceny są całkiem w porządku. Oczywiście jak na Londyn 😉 .

O menu można powiedzieć, że są to głównie angielskie przekąski (english tapas?) .
Nawet więcej jest takich przekąsek niż dań głównych.

Zamówiłyśmy ich kilka:

Kalarepę z angielską specjalnością-brązowymi krewetkami i trybulą
Wędzoną makrelę z piklowaną czerwona kapustą
Grillowane szalotki, kozi ser ( goat curd tak naprawdę, ale nie wiem jak to najlepiej powiedzieć po polsku) z miętą
oraz
Ciastko Eccles z kawałkiem sera Lancashire oraz kieliszkiem wina deserowego

Pierwsza przekąska: kalarepa z krewetkami, ogórkiem i kaparami. Wszystko posypane trybulą ( to ta zielona roślinka wyglądająca jak natka).
Brązowe krewetki to angielski produkt, kalarepa również 😉 Do tego dressing z soku z cytryny i oliwy.
Smak, OBŁĘD!!! Coś wspaniałego, odświeżającego.
Połączenie kalarepy z ogórkiem i krewetkami nie jest dla mnie czymś takim oczywistym. A smak był totalnie zaskakujący i odkrywczy!
Zakochałam się.

Drugie danie, które dostałyśmy na stół to wędzona makrela z fermenotwaną kapusta. To danie było dla mnie bardzo znajome. Wędzona makrela to też nasz polski produkt, fermentowana kapusta z dodatkiem octu była naprawdę smaczna. Chętnie zrobię ją w domu.
To danie było dla mnie bardzo polskie.

Trzecią przekąska była zgrilowana kromka chleba z szalotkami, kozim serem i zielonymi liśmi.
Wszystko to w sosie z angielską musztardą.
Pierwszy gryz, to był taki lekki szok. Ostry.
Potem kremowe, kwaskowate i na koniec łagodnie słodkie przeżycie. Tak mogę ten pierwszy kęs opisać. To było jak podróż przez cały wahlarz smaków.
Szalotki dały cudowną słodką i zaskakującą delikatność.

I na koniec ciastko Eccles z serem Lancashire. Ciastko jest okrągłe zrobione z ciasta francuskiego i nadziewane suszonymi śliwkami- bardzo słodkie! Eccles- to nazwa miejscowości w Anglii, ale czy to stamtąd pochodzi to ciastko? Kto to wie 😉

Z kolei ser Lancashire, to typowy angielski produkt. Ma kremową konsystencję, delikatny żółty kolor, łagodny zapach i maślany smak.

Do tego pan kelner polecił nam kieliszek słodkiego wina- mmm! Było warto. Dodam, że nalał nam ten kieliszek wina do dwóch kieliszków i nie żałował ;).

Podsumowując jaka jest współczesna angielska kuchnia?
Idzie za dzisiejszymi trendami, czyli skupia się na tym co lokalne i w zasiegu ręki, nie przerabia tego w wymyślny sposób tylko ciekawie łączy.
W tych kilku przekąskach miałyśmy wiele angielskich produktów: brązowe krewetki, piklowaną kapustę, kalarepę, kremowy ser kozi, ser Lancashire i ciastko Eccles.

Jak na moje pierwsze spotkanie z współczesną angielską kuchnią jestem zadowolona i zaciekawiona. Wiem, że robię podsumowanie na ten temat tylko na bazie jednego lokalu, jednak mimo to mam uczucie, że warto drążyć temat i w końcu zapomnieć jak to kiedyś wyglądało.

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz