INNE, pasty

O bobie i lenistwie

Składniki:

250g ugotowanego bobu
sok z cytryny
oliwa z oliwek
garść listków świeżej mięty
10 strączków obranego świeżego groszku
sól&pieprz

opcjonalnie woda

Ugotowany bób obrałam. Dorzuciłam do niego świeży groszek, resztę składników i zmiksowałam do uzyskania gładkie masy. Jak pasta była za gęsta dodałam trochę wody.
Używałam jej jako smarowidło do chleba i dip do warzyw.

A teraz do czegoś się przyznam. Jakiś ciężki czas mam. Okropnie trudno mi się zebrać do kupy i pracować, tak NAPRAWDĘ pracować na blogu a nie tylko gadać o tym, bądź prężyć muskuły na socialach.
Pisać regularnie. Na początku założyłam sobie wrzucanie postów 3 razy w tygodniu, w konkretne dni, ale jakoś tak się ostatnio to rozjechało… Może to te upały? a może po prostu leń się ze mnie zrobił :(.

Niby mam więcej czasu a organizacja szwankuje… Moja sześcioletnie córka powiedziała do mnie kilka dni temu:

-Mamo, co się z tobą dzieje? Ne biegasz, nie ćwiczysz, na jogę nie chodzisz…
Później było coś o tym, że gruba się zrobię, ale to już zostawmy 😉

Wyobraźcie sobie, że ostatnio zatargałam ze sobą matę do jogi, aż do Ełku i co ? I nawet jej nie rozłożyłam..

Piję kawę za kawą i marudzę. Na dniach mam napisać konkretny tekst dla jednej z gazet. I cholera jedna, nie cierpię takiego stanu rozmemłania!Grr..
W sumie, teraz stawiam wszystko na jedną kartę ( pod kątem zawodowym) i dobrze byłoby wyjść z tego marazmu!!

Jakiś bodziec by się przydał!! Złota rada? Ktoś, coś?

Ściskam was poniedziałkowo (tak, to nie jest dzień ustalony wcześniej na publikację)
xx

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz