pieczone/gotowane

Pieczony bakłażan z „1000 dni w Toskanii”

Pieczony bakłażan

Składniki:
Jeden bakłażan
Ząbek czosnku
Oliwa z oliwek
Sól
Majeranek

Przeczytałam ostatnio książkę „1000 dni w Toskanii” Marleny de Blasi. I pomysł na taką oberżynę wziął się właśnie stąd.
Trochę pozmieniałam, a jakże.. w przepisie oryginalnym jest mowa o białych bakłażanach, ale ja prawdę mówiąc nigdy takich nie widziałam. Tym bardziej w sklepie pod domem.

Jak upiec bakłażana?

Przekroiłam go na pół, nacięłam  w kratkę i wrzuciłam na rozgrzaną patelnię grillową- suchą (4-5 min.) tak żeby ładnie się zrumienił.
W tym samym czasie w moździerzu utarłam czosnek z oliwą z oliwek i majerankiem.

Po zdjęciu z patelni, wysmarowałam go marynatą od środka- bardzo starannie, posoliłam. W żaroodpornym naczyniu przewróciłam go środkiem do dołu a fioletową skórką do góry.
Nakłułam i wysmarowałam resztą marynaty. Dobrze to widać na filmikach w moim instastories  .
Nastawiłam piekarnik na 190C i piekłam  około 20-25min. Powinien być mięciutki.

Po 10 minutach przykryłam go folią aluminiową ( bałam się, że czosnek, który został na skórce się przypali – będzie gorzki i wszystko szlag trafi).

Po wyjęciu z piekarnika, poczekałam aż wystygnie i za pomocą widelca „wyskrobałam” go ze środka.

Jak jeść takie wizualne cudo?

Taki pieczony bakłażan, może nie jest najbardziej elegancki i instagramowy, ale nie o to chodzi przecież. Ja użyłam go jako pastę do chleba, zamiast szynki bądź sera.

Na taką kanapkę warto położyć jeszcze plaster pomidora bądź kiszonego ogórka. Myślę że najlepiej będzie smakować z bagietką, ciabattą bądź innym tego typu pieczywem niż ciemnych chlebem.

p.s Wracając do książki „1000 dni w Toskanii” Marleny de Blasi. Czytanie jej było dla mnie dużą przyjemnością. Nie dość, że o Włoszech, o Toskanii, o cyklu przyrody, kulturze jedzenie to mnóstwo inspirujących przepisów.No i włoskich zwrotów 😉

Enjoy the summer!

 


Warzywa psiankowate 2018

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

2 komentarze

  • Odpowiedź mopswkuchni 19 sierpnia 2018 at 16:10

    Proste i pyszne. A książkę też czytałam, muszę do niej zajrzeć kolejny raz. Zapraszam do dodania przepisu do mojej akcji Warzywa psiankowate 2018! Pozdrawiam

    • Odpowiedź Magda 20 sierpnia 2018 at 13:30

      Koniecznie tak zrobię! Ta autorka napisała jeszcze dwie inne książki, zdaje się „1000 dni w Wenecji” i „1000 dni..” gdzieś tam ( nie pamiętam 😉 – przeczytam też na pewno.pozdrawiam!

    Twój komentarz