INNE

Podsumowanie roku 2016 i plany na kolejny

Za chwilę koniec roku. Ktoś, kto mnie zna wie, że to mój czas POSTANOWIEŃ/PLANÓW, które uwielbiam robić!
Serio, zawsze o tej porze zaglądam w swój kalendarz i czytam co tam sobie planowałam.
Cześć rzeczy się nie udaje, ale! dość dużo zawsze tak. I to mnie bardzo podbudowuje.

Jednak zanim do tego usiądę podsumuję trochę ten rok.

CZAS ZAWIROWAŃ I KONKRETNYCH ZMIAN

To był wyjątkowy czas pod kątem rozwojowym i zawodowym.
Z końcem stycznia 2016 pożegnałam się z etatem i skoczyłam na głębokie wody freelancu.
Już wiem, że nie boję się żadnej pracy.
W tym roku byłam kucharzem, nianią, dziennikarką, blogerką, prowadziłam profile fb kilku firm, pomagałam rozkręcić restaurację pod kątem PR, organizowałam cateringi i animowałam dzieci. A na koniec organizowałam sesję okładkową dla renomowanego tytułu- wiem, chwale się, ale jestem z tego BARDZO dumna. Przy tym wszystkim byłam też fotoedytorem.

Wiem też, że taki czysty freelance nie jest taką prostą sprawą. Dla wszystkich tych, którzy myślą, że jest to takie hop siup powiem, że nie do końca. Najtrudniejszą dla mnie sprawą- była ORGANIZACJA.
Zawsze uważałam się za osobę ogarniętą i nie sądziłam, że to może być faktycznie kłopot.
Jednak złapałam się na pracy all the long przez 7 dni w tygodniu.
Cały czas miałam coś do zrobienia i coś nade mną wisiało. Nie tak to sobie wyobrażałam. 😉
Bardzo trudne jest takie rozgraniczenie prywatności i pracy.

Freelance uświadomił mi jeszcze jedną sprawę- ja lubię ludzi!!
Bardzo i praca TYLKO w necie, sprawia, że brakuje mi tego “czynnika ludzkiego”.
Robienie sesji zdjęciowych mi to mocno uświadomiło. Lubię ludzi, wspólne działanie, wymianę myśli.
Idealnym dla mnie rozwiązaniem jest praca RÓŻNA. Pisanie ( lubię 😉 ), gotowanie, stylizowanie, produkowanie….. Taki trochę człowiek orkiestra ze mnie się okazał być.

To takie podsumowanie roku 2016.

CO BĘDZIE W 2017?

Czuję podskórnie, że to będzie rok przełomowy. Pod kątem zawodowym. Wiem, że kierunek w którym idę jest dobry a ja powtarzając za Elzą z “Krainy Lodu” “mam tę moc”. 😉

Styczeń zaczyna się od spełnienia mojego marzenia.
Dzięki Aniu G!! Wyjeżdżam na samym początku roku do Andaluzji, prawie na miesiąc.
Będę tam pisać, gotować, zwiedzać i zajmować się kotem Kaszą- znamienne, że ma kulinarne imię ;).

Zamierzam ten pobyt wykorzystać jak najlepiej.
A swoją drogą trzeba być niezła fuksiarą, żeby dostać taką propozycję co nie?

BLOGOWE PLANY

Z blogowych planów zamierzam pisać, nauczyć się więcej od Jasona Hunta -pilnie uczestniczę w jego kursie dla blogerów, ale też nie ciśnieniować się ilością lików, sharów itd.

Tu musi być fun, bez radości nie będzie miłości do tego co robię. Prosta historia.

Zerknęłam też na statystyki z ostatniego roku i zobaczyłam, które posty najbardziej wam się podobały:

1.Lunchbox- czyli śniadaniówki dla dzieci
2.Ciastka z płatków owsianych
3.Nowa posta do chleba
4.Sokowirówka czy wyciskarka
5.Bistro Sorelle
6.Sok z jabłek i jarmużu

Ciekawe jest to, że na tej liści jest przepis na sok z jabłek i jarmużu. Miałam wielkie obawy co do tego tekstu. Bałam się, że uznacie to za obciach- że taki banalny, a jednak cieszy się powodzeniem.
Zresztą tak jak moja przygoda z Sorelle. Widzę natomiast, że sałatki tu się nie załapały. Ciekawe dlaczego?

No właśnie, które tematy najbardziej są dla was interesujące, a jakie kategorie ulubione?A może coś jest po prostu nieciekawe i można by z tego zrezygnować? a może o czymś pisać więcej??

Baaardzo jestem ciekawa waszych opinii!!!

 

Życzę wam wspaniałego roku! Realizacji planów, wiary w siebie i spokoju ! <3

Poprzedni Next Post

You Might Also Like

Brak Komentarzy

Twój komentarz